Potrzeby każdy jakieś ma...

O tym, że w ludzkiej psychologii istnieje coś takiego jak piramida potrzeb, każdy zapewne wie. Że zwierzaki mają potrzeby, to także każdy wie, ale czy wiecie, jak wygląda ich piramida? Podpowiadamy!

Potrzeby stałe

Potrzeby dzielą się na te STAŁE. Są one takie same dla każdego gatunku. Do takich potrzeb zaliczamy:
-> potrzebę jedzenia i picia,
-> potrzebę oddawania kału i moczu,
-> potrzebę odpoczynku i snu.

Już na pierwszy rzut oka widać, że są to potrzeby BEZWZGLĘDNE wynikające z fizjologii. Ale do tej listy dochodzi... POTRZEBA BYCIA BEZPIECZNYM! To także potrzeba stała dla każdego stworzenia. Bezpieczeństwo wpływa na wszystkie inne potrzeby, a jego brak może skutecznie zachwiać całą piramidę i zdrowie.
Gdy nasze bezpieczeństwo jest zachwiane organizm szybko pokazuje nam co o tym myśli. Tak samo zachowują się organizmy naszych zwierząt.

W odniesieniu do psów oraz kotów możemy do naszej piramidy dodać jeszcze kilka ważnych elementów i wyglądałaby ona mniej więcej tak (z drobnym różnicami gatunkowymi):

Potrzeby zmienne

Te elementy to tzw. POTRZEBY ZMIENNE, wynikające zarówno z różnic gatunkowych, jak i charakteru samego zwierzęcia. Aktywność, czy potrzeby socjalne to mocno zindywidualizowany temat, wynikający nie tylko z temperamentu zwierzęcia i jego preferencji, ale także rasy. Co niezwykle ważne, potrzeby zmienne i ich umiejscowienie w piramidzie zmieniają się wraz z wiekiem zwierzęcia. Nie jest tajemnicą, że zwierzę starsze, geriatryczne, ma je zupełnie inne niż szczenię, czy kocię.

W celu zadbania o dobrostan zwierzęcia należy skupić się na każdym elemencie piramidy, nie tylko na samych potrzebach stałych.
Dla przykładu: znudzony pies czy kot, sfrustrowany swoją sytuacją może produkować ogromne ilości kortyzolu, a w związku z tym wpływamy (nie bezpośrednio) na jego poczucie bezpieczeństwa, czyli naruszamy jedną z najważniejszych fundamentów piramidy!

 

Oczywiście to mocne uproszczenie, jednakże zachęcamy Państwa do poznawania szczegółowo potrzeb Waszych pupili, i jesteśmy przekonani, że możecie być mocno zaskoczeni (szczególnie w odniesieniu do potrzeb innych gatunków, niż psy czy koty).

Śledźcie także naszego FB, tam dzielimy się z Państwem ciekawymi materiałami, darmowymi webinarami i linkami :)

 


Oczy pod lupą!

Choroby zwierzęce przebiegające z upośledzeniem łzawienia, błon śluzowych oczu oraz powiek o rzęs mają czasem bardzo przykre powikłanie - wrzody rogówki. Najbardziej narażone na nie są KOTY.
 
Nadaj jednak nagminne jest stosowanie u zwierząt w ‘okulistycznej domowej pomocy’ kropli ziołowych dla ludzi oraz herbat, które nie tylko nie pomogą, ale w powyższej sytuacji zaszkodzą.

Najbardziej narażone na nie są KOTY. 

WRZODY - jedne mniejsze, inne większe, ale czasem wbrew niewielkiemu rozmiarowi to bardzo groźne powikłanie z dużym ryzykiem wywołujące skutki długoterminowe - zwykle to nadprodukcja filmu łzowego i zwiększona podatność na infekcje, ale jednak czasem z pozoru mała zmiana może zamienić się we wrzody keratolityczne - szybko, agresywnie, w ciągu zaledwie kilkunastu godzin oko zwierzaka może stać się mętne, białe. W tej sytuacji pomoc musi nadejść natychmiastowo - tego typu wrzód leczy się bardzo ciężko i wymaga wiele zaangażowania. W przypadku braku prawidłowego leczenia (czasem także operacyjnego) skutkiem może być trwałe uszkodzenie gałki ocznej i utrata wzroku.

Nadaj jednak nagminne jest stosowanie u zwierząt w ‘okulistycznej domowej pomocy’ kropli ziołowych dla ludzi oraz herbat, które nie tylko nie pomogą, ale w powyższej sytuacji zaszkodzą.

Pamiętaj jedyne krople jakie w tej sytuacji można podać na własną rękę to sztuczne łzy – krople mocno nawilżające. Ale to tylko w sytuacji, gdy zwierzak nie może natychmiastowo trafić do naszego gabinetu. Pomoże to w wyhamowaniu agresywności postępowania zmian. Często jednak zdarza się, że domowe kropelki i cuda stosowane bez prawidłowego rozpoznania (bo wrzody rogówki czasem są trudne do zauważenia) uniemożliwiają nam skuteczną pomoc, a zwierzak trafia do nas z tak rozległymi zmianami, że uratowanie wzroku jest niemożliwe.
 
Na zdjęciu nasza Pacjentka przed i po leczeniu, dziękujemy rodzinie za udostępnienie zdjęć. Walka była ostra – były tez chwile zwątpienia. Leczenie trwało 11 tygodni, obecnie wspomagamy odporność, gdyż tak jak pisaliśmy powyżej trwałe uszkodzenia zwiększają podatność na infekcje. Ale UDAŁO SIĘ! 🤩

 

 


O kościach słów parę...

Jakiś czas temu zaprosiliśmy Was do udziału w dyskusji na temat kości i byliśmy bardzo ciekawi jej rozwoju.
Kości w diecie psów to mocno kontrowersyjny temat, owiany wieloma mitami. Jeśli ktoś nie śledzi tematu na bieżąco to może popełnić wiele okropnych w skutkach błędów.

A więc czy można podawać psu kości?

Na szczęście czasy, gdy królowały w miskach naszych zwierząt gotowane kości z kurczaka oraz wielkie gnaty wieprzowe odchodzą w niepamięć. Coraz więcej właścicieli jest świadomych ich szkodliwości.

Tak naprawdę bezpieczeństwo kości to skomplikowany temat, gdyż trudno uznać je za 100% bezpieczne (ale za niebezpieczne też).
Aby natomiast zwiększyć ich bezpieczeństwo należy przestrzegać kilku ważnych zasad.

1. Kości nie mogą być gotowane.
2. Nie używamy kości nośnych dużych zwierząt, a jedynie kości mięsne, szkieletowe.
3. Aby kość była bezpieczna musi być gęsto otulona mięsem, im więcej tym lepiej.
4. Aby kość otulona mięsem była bezpieczna musi być ona dostosowana do wielkości zwierzęcia, a psiak musi być nauczony jedzenia takiego pokarmy – nie może być łapczywy, ani też przebiegły. Dlaczego przebiegły? Są takie psiaki, które zjadają na początku samo mięso, a po ostaniu się gołej kości przechodzą do dalszej konsumpcji. W takiej sytuacji kość powinna zostać zabrana.
5. Nie pozostawiamy zwierzęcia samego bez nadzoru. Nie jest dobrym pomysłem pozostawianie takiej przegryzki na wyjście do pracy, aby zwierzak się nie nudził. TO BARDZO NIEBEZPIECZNE!
6. Tego typu dodatek najlepiej tolerowany jest przez zwierzęta będące na diecie BARF/RAW. Są one przyzwyczajone do spożywania pokarmu bez obróbki termicznej.
7. Mięso wraz z kością powinno pochodzić ze sprawdzonego źródła oraz być jakości zdatnej do spożycia przez człowieka. To zmniejsza ryzyko zarażenia groźnymi drobnoustrojami (one nie są mitem).
8. Kości nie powinny stanowić znaczącej części diety, a jedynie niewielki dodatek (o czym doskonale wiedzą BARFujący).
9. Oprócz dostosowania do wielkości oraz temperamentu psiaka, ważne jest, aby zwrócić także uwagę na predyspozycje rasowe zwierzęcia np. do skrętu żołądka.

Kości są istotnym elementem diet surowych, jednak należy pamiętać, że takie zwierzaki były stopniowo przyzwyczajane do pełnej mieszanki z różnymi komponentami.

 

Kości czyszczą zęby?

Absolutnie to mit. Kości nie czyszczą zębów bardziej niż inne pokarmy stałe, a dodatkowo często powodują ich uszkodzenie.


Jakie jest nasze zdanie?

Jeśli zwierze dostaje pełnoporcjowy pokarm to, rozważając bilans strat i korzyści, nie widzimy wskazań to podawania kości, zbyt wiele razy mierzyliśmy się z poważnymi konsekwencjami. Ogólnie nie jesteśmy zwolennikami kości w diecie codziennej (w BARF preferujemy mielone), ale to nasze subiektywne zdanie, poparte naszymi doświadczeniami. Jednak uważamy, że każdy ma prawo wyboru, a do nas należy szerzenie wiedzy i zwiększanie bezpieczeństwa. Edukacja jest ważna, a wielu opiekunów nadal podaje kości z kurczaka, w dodatku z rosołku, stąd postanowiliśmy napisać też i o tym.

 

 

Zapraszamy do rozważenia w alternatywie gryzaków dla psiaków oraz zabawek edukacyjnych i interaktywnych jako kreatywne zajęcie czasu. Bardzo chętnie podpowiemy, odpowiemy na pytania i doradzimy w naszym SKLEPIE.

 

 


Co jedzą króliki?

Większość opiekunów tych sympatycznych zwierzaków doskonale wie, że są one dosyć delikatne, a problemy ze strony układu pokarmowego nie należą do rzadkich przypadłości. Nie każdy opiekun jednak wie, jak powinna wyglądać prawidłowa dieta królika. To błąd mogący kosztować naszego pupila zdrowie! Nie od dziś bowiem wiadomo, że żywienie pełni ogromną rolę w życiu każdego stworzenia, a nieprawidłowości mogą powodować mniej lub bardziej poważne choroby.

 

Zagadki przewodu pokarmowego królików…

Układ pokarmowy królików to skomplikowana „maszyna”, różniąca się znacząco od układu pokarmowego innych zwierząt domowych. Wymaga zatem specjalnego traktowania.
Układ pokarmowy królików z powodu słabego umięśnienia nie opróżnia się tak płynnie, jakbyśmy tego chcieli. Aby pokarm był prawidłowo trawiony, musi być „popychany” kolejną spożytą porcją. W związku z tym (oraz innymi czynnikami) królik MUSI (niemal) STALE JEŚĆ.
Wynika to także z małej objętości żołądka.

Często zgłaszają się do nas pacjenci, którzy od kilku dni prawie nie jedzą, nie wypróżniają się, są apatyczni. Zaburzenie spożywania pokarmu powinno być alarmem dla właściciela już pierwszej domy. KRÓLIK NIE MOŻE GŁODOWAĆ. Prowadzi to do atonii przewodu pokarmowego, powstania nadżerek (ubytków) błony śluzowej żołądka oraz zatrzymania perystaltyki jelit(co nietrudno zauważyć po znacznie zmniejszonej ilości wypróżnień).
A to dopiero początek. Pokarm zalegający w układzie pokarmowym zalega, fermentuje oraz z powodu nagromadzenia znacznej ilości gazów powoduje szereg nieprzyjemnych objawów, oraz może doprowadzić do wielu poważnych następstw zdrowotnych (np. rozszerzenie żołądka, a nawet zgonu).

 

Naturalne żywienie?

Przez ostatnie kilkanaście lat w króliczych miskach królowały ziarna. Opiekunowie zachęceni kolorowymi obrazkami na opakowaniach pokarmu byli przekonani, że podejmują właściwą decyzję podczas wyboru mieszanki. Aby dieta nie była nudna, dodatkowo urozmaicana była w warzywa oraz owoce (choć te drugie znacznie rzadziej). Wiemy już jednak, że powyższy model – skonstruowany dla zwierząt hodowanych w celach mięsnych; u królików mających długo cieszyć się dobrym zdrowiem i samopoczuciem nie znajdzie zastosowania.

Powiedzmy sobie szczerze, że model ten może prowadzić do wielu chorób!

*Dla porównania dieta królika dzikiego składa się w większości z trawy, a tylko niewielki udział stanowią rośliny zielne.

 

Jak zatem powinna wyglądać dieta królika domowego?

 

 

WODA

Nie zaskoczymy nikogo, jeśli powiemy, że królik powinien mieć dostęp do wody CAŁY CZAS, szczególnie przy dużej podaży suszonek. Poidła natomiast opróżniają się zastraszająco szybko, więc należy je monitorować kilka razy dziennie.

SIANO

Nieodzowny element króliczej diety. Musi w niej być, i stanowić jej podstawę (ok. 70-80%) – to niezaprzeczalny fakt. Siano jest nieocenionym źródłem niezbędnego włókna pokarmowego, które wpływa na cały proces trawienia. Siano należy wybierać ze sprawdzonego źródła, z gwarancją jakości oraz prawidłowego bilansu składników odżywczych. Siana dostępne mogą być w różnych wariantach i wariactwach, z dodatkiem ziół i suszonek, które mogą zwiększyć smakowitość. Ważne jest, aby przed zakupem sprawdzić, czy siano nie jest wilgotne, czy pachnie przyjemnie i nie ma dziwnego koloru. Nawet lekko nieświeże siano może być przyczyna kłopotów.

ZIELONKI I WARZYWA

Do zielonek należą m.in. natka marchewki, natka pietruszki, bazylia, różne kiełki, liście krzewów owocowych, oraz wiele roślin uznawanych w Polsce za popularne chwasty np. mniszek lekarski, koniczyna, krwawnik pospolity i wiele innych. Zielonki to pokarm najczęściej spożywany przez dzikie króliki, jednak w warunkach domowych należy podawać je w ograniczonych ilościach. Razem z wybranymi warzywami powinny stanowić ok. 15% dziennej dawki pokarmowej.

WAŻNA INFORMACJA. Zielonki przed podaniem zwierzęciu powinny być dokładnie osuszone.

 

GRANULAT

Granulaty to pokarm w formie „sprasowanych granulek”. Te dostępne na rynku zwykle są produktami pełnoporcjowymi, tj. zawierają wszystkie aminokwasy i substancje potrzebne do prawidłowego rozwoju zwierzęcia, jednak ich skład może się różnić w zależności od producenta.

Na zdrowie królika wpływa prawidłowy dobór pokarmu do jego wieku, stanu zdrowia oraz czynników dodatkowych (kastracja, stan okrywy włosowej, waga). Granulat sprawdzi się u zwierząt, które niechętnie pobierają pokarmy, miały wcześniej niewłaściwą dietę, gdyż zapobiega to wybieraniu atrakcyjnych komponentów i zubożaniu diety.


 

A teraz czas na odpowiedź na najczęściej zadawane nam pytania, pomogą mniej zaawansowanym opiekunom tych uszatych maluchów.

MÓJ KRÓLIK CIERPI Z POWODU POWRACAJĄCEJ BIEGUNKI

Jak pokazują badania to właśnie niewłaściwa dieta (zbyt uboga włókno pokarmowe) należy do najczęstszych przyczyn biegunek tych zwierząt.

 

MÓJ KRÓLIK NIE CHCE JEŚĆ SIANA...

To poważny problem i należy dążyć do jego rozwiązania. Przyczyn może być kilka. Królikowi to akurat siano nie smakuje. Próbowałeś już kilku? Czy zatem przyjrzałeś się nie tylko firmie, ale i składowi? Jeśli nie z dużym prawdopodobieństwem było to siano łąkowe, o podobnych walorach smakowych pomimo innej nazwy producenta. Warto rozejrzeć się za sianem z dodatkami np. ziół.

Nadal nic? Być może problemem jest podawanie pokarmu „na podłodze”. Są zwierzaki, które nie lubią takiego stylu karmienia i preferują zawieszane paśniki. Dodatkowo często my, jako opiekunowie, mamy tendencję dla lepszego zagospodarowania przestrzeni, a co za tym idzie do umieszczania misek w kątach klatki. Niestety to nie jest dobre postępowanie w przypadku niemal każdego zwierzęcia. Miski (a także paśniki), muszą być umieszczone w takim miejscu, aby zwierzak mógł swobodnie się obrócić dookoła, w przeciwnym wypadku, przez zaniepokojenie ewentualnym atakiem, zwierze może dążyć do szybkiej konsumpcji pokarmu. Może go to skutecznie powstrzymywać przed spokojnym przegryzaniem.

 

A CO Z OWOCAMI?

Istnieją owoce, które bezpiecznie, jednak w umiarkowanych ilościach można prowadzić do diety królika, jednak należy uważać. Owoce zawierają dużo cukru, który podawany regularnie w konsekwencji może prowadzić do otyłości oraz chorób.

 

CZY JEŚLI KRÓLIK JE GRANULAT, TO POWINIEN TAKŻE JEŚĆ INNE PRODUKTY?

Tak, królik także karmiony bazowa granulatem powinien mieć zapewniony dostęp do siana z przyczyn omawianych już przy okazji budowy układu pokarmowego. Granulat jest pokarmem o wysokiej gęstości energetycznej przy niskiej masie. Samo podawanie granulatu może wpłynąć znacząco na opróżnianie układu pokarmowego. Spożycie innych pokarmów musi odbywać się sposób kontrolowany i zależy od wielu czynników.

 

MÓJ KRÓLIK ZJADA KUPY!

Tak, to prawda, króliki zjadają własne odchody dla ich lepszego wykorzystania i jest to zjawisko normalne.


Kastracja pediatryczna zwierząt

Wokół kastracji młodych zwierząt narosło przez lata wiele mitów i legend. Nadal wśród lekarzy weterynarii znajdziemy takich, którzy nie wykonują zabiegu u zwierząt, które nie ukończyły roku życia. Postaramy się pokrótce odpowiedzieć na nurtujące pytania i przybliżyć wady oraz zalety wykonania zabiegu w tak czesnym etapie życia.

PACJENT PEDIATRYCZNY, czyli jaki?

To pies/ kot w wieku od 4 do 12 tygodnia życia. Kastracja zwierzęcia powyżej 12 tygodnia życia nie jest już traktowana jako kastracja pediatryczna. Zwierzę na tym etapie życia fizjologicznie i metaboliczne jest w pełni rozwinięte i należy traktować go jako osobnika MŁODEGO DOROSŁEGO.

 

GŁÓWNE ZALETY...

Największą zaleta zabiegu pediatrycznego jest szybkość wybudzania się ze znieczulenia oraz tempo rekonwalescencji. Większość zwierząt poddanych wczesnemu zabiegowi dzięki dziecięcej energii, ciekawości świata oraz ufności nawet nie zauważa, że coś się stało! Dzięki temu minimalizujemy stres, co pozwala budować trwałą więź z opiekunem, bez zaburzania poczucia bezpieczeństwa w późniejszych etapach. Kastracja pediatryczna niesie też za sobą mniejszą ilość komplikacji i powikłań pooperacyjnych. Zabieg świetnie sprawdza się wśród stad hodowlanych, jako zabezpieczenie przed rozmnażaniem zwierząt nieprzeznaczonym do rozrodu.

 

... I WADY

Oczywiście jak każdy zabieg i niesie za sobą także wady. W przypadku kastracji pediatrycznej może nastąpić zwiększenie długości kości przez opóźnienie zamykania ich nasad. Początkowo istniała obawa, że zwiększenie długości kości wpłynie na ich wytrzymałość, jednak wieloletnie badania pokazują, że nie ma to wpływu na łamliwość kości, czy też wzrost ryzyka wystąpienia chorób stawów. Dodatkowo w przypadku zabiegów wykonywanych pomiędzy 6, a 8 tygodniem życia może pojawić się niedorozwój zewnętrznych narządów płciowych.

 

Dlaczego więc tak mało lekarzy weterynarii wykonuje zabiegi kastracji pediatrycznej?

Nadal wśród lekarzy weterynarii znajdziemy takich, którzy nie wykonują zabiegu u zwierząt, które nie ukończyły roku życia. W głównej mierze spowodowane jest to osobistymi przekonaniami. Zabiegi kastracji pediatrycznej są od wielu już lat niezmiernie popularne poza granicami naszego kraju (np. w USA, Australii czy Wielkie Brytanii), w związku z tym można ocenić skutki długofalowe. Obecna wiedza naukowa wskazuje, że korzyści z jej stosowania zdecydowanie przewyższają wady, a zabieg uznaje się za niewykraczający bezpieczeństwem poza standardowe ryzyko. Oczywiście temat jest złożony, a my zawsze chętnie odpowiemy na pytania podczas indywidualnej konsultacji w jednej z naszych dwóch placówek.

Dokładne dane znajdziesz w zakładce KONTAKT.

 

Zachęcamy także do zapoznania z bardziej obszernym opracowaniem TUTAJ

 


Jak rozpoznać udar cieplny u Twojego zwierzaka?

Przegrzania zwierząt prowadzące do udaru jest zjawiskiem coraz częściej spotykanym w gabinetach weterynaryjnych.

Dlaczego tak jest?

To głównie z powodu zwiększania wspólnej aktywności. Powoli odchodzi się od schematu "siku, kupka i do domu", w konsekwencji czego codziennością stają się wspólne wycieczki i podróże. W końcu nasz zwierzak jest to tak samo ważnym członkiem rodziny, jak reszta domowników.

Jakie są najczęstsze objawy udaru cieplnego?

  • szybki, płytki oddech,
  • wymioty i ślinotok,
  • utrata przytomności,
  • gorący oddech oraz brzuch i pachwiny
  • skomlenie i inne niestandardowe dźwięki wydawane przez psa...

Razem lub osobno mogą wskazywać na to, że ciało Twojego Pupila już nie potrafi się samo schłodzić, a jego temperatura rośnie.

Co możesz zrobić, gdy zauważysz, że coś się dzieje?

Przede wszystkim zabierz zwierzaka w zacienione, możliwie jak najbardziej chłodne miejsce. Następnie przejdź do spokojnego schładzania.
PAMIĘTAJ! Pośpiech nie jest dobrym doradcą, zwłaszcza jeśli chodzi o zdrowie Twojego Pupila.
Zwierzaka należy schładzać wielostopniowo. Nie fundujemy mu lodowatej kąpieli, a poimy chłodną wodą, intensywnie schładzając psiaka kąpielą wodną- stopniowo zmniejszając jej temperaturę (nigdy nie do lodowatej!).
Dodatkowo warto używać mokrego, zimnego ręcznika- nakrywając głowę zwierzaka (zależy nam, na szybkim przywróceniu jej do prawidłowej temperatury) oraz zastosować zimne okłady na brzuch, pachwiny i łapy. Wszędzie tam, gdzie skóra jest cienka, odsłonięta i mocniej ukrwiona szybciej dochodzi do ochłodzenia płynu w naczyniach krwionośnych, co prowadzi do ogólnego spadku temperatury ciała. Ten sposób sprawdza się także przy przegrzaniu bez cech udaru.

 

Udar cieplny to stan zagrażający zdrowiu oraz życiu zwierzęcia i wymaga natychmiastowej interwencji!

 

 

Zachęcamy także do zapoznania się z tematem mat chłodzących, które cieszą się coraz większą popularnością.

ZALETY MAT CHŁODZĄCYCH

  • łatwe w transporcie, ponieważ nie zajmują wiele miejsca
  • dają przyjemny efekt chłodzenia, bez wcześniejszego schładzania np. w lodówce
  • utrzymują efekt chłodzenia nawet kilka godzin (lecz dużo zależności tu od jakości)
  • dzięki braku zawartości substancji ciekłych ma wszechstronne zastosowanie np. w samochodzie

CIEKAWOSTKA! Pojawiają się już pierwsze maty chłodzące elektryczne, na razie dedykowane dla ludzi (ze zwierzęcymi jeszcze się nie spotkaliśmy), ale to znaczy, że ta technologia będzie udoskonalana.

Maty chłodzące można nabyć także w naszym SKLEPIE

 


Co zrobić, gdy zaginął zwierzak?

Powiedzmy sobie szczerze, że samotne wyprawy czworonoga mogą zakończyć się bardzo nieprzyjemnymi konsekwencjami, zarówno dla zwierzaka, jak i jego opiekuna, a najłagodniejszymi z nich są wielogodzinne poszukiwania.
Niestety zwykle wystarcza chwila nieuwagi, aby niesforny pupil (często nawet ten, który wcześniej o tym nawet nie myślał) zręcznie uciekł przed nawołującym go opiekunem.

Jakie zwierzęta najczęściej się gubią?

Gdy myślimy o uciekającym zwierzaku mamy przed oczami młodego, pełnego werwy psiaka, którego „przytłacza” jego własna energia.
To prawda, że zwykle odpowiadają za to geny i temperament, jednak zapewne mocno was zdziwmy informacją, że często zaginione psy trafiające do schronisk to staruszki, które nigdy wcześniej nie uciekły!
Zwykle to psiaki powyżej 10 roku życia, które poszły powąchać trawkę obok – jak nietrudno się domyślić, z powodu stępionych już wiekiem zmysłów szybko okazywało się, że trawka obok znajduje się kilka kilometrów dalej…
Czy wiesz, że starsze psiaki często idą przed siebie w poszukiwaniu znajomego zapachu w zupełnie nielogiczny sposób i mogą znaleźć się naprawdę daleko od domu?

Podobnie ma się sprawa z kotami, lecz tutaj znalezienie niezaczipowanego pupila może być bardzo problematyczne, z kilku powodów, którym poświęcimy osobny wpis.

Co należy zrobić, gdy zgubi się pies lub kot?

Trzeba zacząć poszukiwania niezwłocznie, gdy tylko pierwszy obchód po okolicy nie przeniesie oczekiwanego rezultatu. Zacznij od poinformowania najbliższych schronisk, fundacji zajmujących się ochroną zwierząt oraz lecznic weterynaryjnych.
Jest duża szansa, że już nawet kilkadziesiąt minut po ucieczce zwierzak zostanie zabezpieczony przez schronisko!

Pamiętaj, że każde miasto ma podpisaną umowę z konkretnym schroniskiem lub punktem przetrzymań, do którego trafiają zguby. Warto więc – jeśli w Twoim mieście takiego nie ma, zorientować się, gdzie zagubione zwierzaki są odwożone.
Najłatwiej to zrobić kontaktując się z Urzędem Miasta lub Strażą Miejską.

Co zrobić, aby pies nie uciekał?

Nie ma jednej złotej rady na ucieczki pupila – każdy zwierzak może mieć inną motywację oraz potrzebę – czasem to działanie umyślne, czasem zwykły przypadek. Koniecznie trzeba spróbować zrozumieć, co stanowi podłoże problemu i je wyeliminować. Czasem jednak może nie obyć się bez pomocy profesjonalisty – behawiorysty zwierzęcego.

Jak zabezpieczyć psa przez zagubieniem?

Pamiętaj, że to do opiekuna należy odpowiednie zabezpieczenie swojego podopiecznego przed ewentualnym zagubieniem. Rozumiemy, że nie wszystko można przewidzieć. Nie zawsze jest możliwość pełnej kontroli nad zwierzakiem np. pies ma do dyspozycji własny ogród, a ku zaskoczeniu wszystkich, okazało się, że ogrodzenie nie stanowi należytej przeszkody. Czasem ucieczka to także efekt niefortunnego zbiegu zdarzeń. Warto jednak nie tracić czujności – samotny spacer podopiecznego może zdarzyć się w każdym momencie jego życia.

Aby jednak psiak szybko mógł wrócić do domu, warto zadbać, aby jego niezbędnym ekwipunkiem była adresówka. Im prostsza i czytelniejsza, tym lepiej dla pupila. Zazwyczaj są to metalowe blaszki z wygrawerowanym imieniem zwierzęcia i numerem telefonu do opiekuna. Trzeba jednak pamiętać, aby był stale dostępny – zagraniczne delegacje raz w miesiącu, ciągłe zmiany numeru czy też praca z wyłączonym telefonem zdecydowanie go dyskwalifikują.

A co, gdy pies zgubi adresówkę…?

Z pomocą przychodzą nam czipy. Czip wprowadzony metodą iniekcji pod skórę zwierzęcia umożliwia szybkie i precyzyjne namierzenie właściciela zguby. Czip można wszczepić przy okazji rutynowej wizyty w naszej przychodni weterynaryjnej - dostępne są na bieżąco. Więcej o tym temacie, napiszemy już niebawem.

W naszych przychodniach nie tylko wszczepiamy czipy, ale także masz pewność, że został on poprawnie zarejestrowany w MIĘDZYNARODOWEJ Bazie Danych SAFE-ANIMAL

Najlepiej jest zapobiegać…

Najłatwiejszą metodą na szybkie odnalezienie zwierzaka jest… niedopuszczanie do jego ucieczki. To do nas należy przewidywanie (np. za niski płot, tendencje do podkopywania).  Zwierzak niesłuchający poleceń, czy też pies z cechami demencji lub lękliwy wymagają indywidualnego podejścia. Do jego zabezpieczenia należy podejść szczególnie starannie (np. obroża + szelki jednocześnie, spacery tylko pod kontrolą smyczy). Najbardziej zalecane w takich sytuacjach sa szelki typu QUARD. Prawdą jest, że wiele psiaków doznaje podczas swoich wycieczek trwałych i nieodwracalnych urazów. Zdarza się także, że przypłacają chwilę wolności życiem. Warto zatem poświęcić trochę czasu na znalezienie odpowiedniej metody.


Jakie badania należy wykonywać kotu regularnie

Warto odwiedzić naszą lecznicę weterynaryjną nie tylko w przypadku złego samopoczucia zwierzaka, ale także raz na jakiś czas w celu profilaktycznego wykonania badań. Jest to szczególnie ważne u zwierząt powyżej 8 roku życia, u których ryzyko poważnych chorób wzrasta.
Roczny zalecany pakiet profilaktyczny to badania krwi kota (morfologia + biochemia), ultrasonograficzne badanie jamy brzusznej (USG) połączone z badaniem osłuchowym serca, układu oddechowego oraz badaniem ogólnej kondycji zwierzęcia. Taki pakiet ma ogromne znaczenie diagnostyczne i pomaga we wczesnym wykrywaniu wielu poważnych kocich chorób.
Zaleca się, aby u młodszych zwierząt także badania weterynaryjne wykonywać regularnie, szczególnie u zwierząt karmionych dietami domowymi, lub z obciążeniami chorobowymi w wywiadzie (np. nawracające infekcje układu moczowego, przebyte zapalenie trzustki, jelit lub wątroby i inne).

Pamiętajcie, że lepiej zawitać do naszych lecznic profilaktycznie, aby zaoszczędzić sobie zmartwień, a zwierzakowi cierpienia, niż leczyć, gdy choroba kota jest mocno zaawansowana.


Szczególne potrzeby seniora

Co właściwie oznacza w psim świecie SENIOR?

Senior w świecie szczególnie psów to pojęcie bardzo indywidualne, gdyż na to czy zwierzę jest seniorem, ma wpływ rasa oraz długość życia przewidziana dla tej jednostki, a także wielkość. Dlatego też temat uśrednia się, zakładając, że SENIOR to zwierzak powyżej 8 roku życia.

 

Co zrobić gdy mamy w domu zwierzęcego seniora?

Niezwykle ważne w tym czasie są regularne badania profilaktyczne starszych zwierząt – podczas wizyty w naszym gabinecie weterynaryjnym, zarówno w Bytomiu, jak i Tarnowskich
Górach możemy zaproponować Państwu szereg badań diagnostycznych mogących pomóc ustalić, jak wspólnie cieszyć się komfortem. Trzeba pamiętać, że wraz z wiekiem znacznie zwiększa się ryzyko wystąpienia groźnych chorób przewlekłych (niewydolność wielonarządowa, choroby sercowo-naczyniowe, choroby układu ruchu, nowotwory, niewydolność tarczycy i wiele innych). Tylko regularne wizyty diagnostyczne pomogą w wykryciu choroby na wczesnym etapie i wdrożenie skutecznego leczenia.

 

Możliwe objawy choroby starszego zwierzaka, które powinny skłonić Cię do wizyty u weterynarza:

  • problemy z poruszaniem,
  • obniżenie apetytu,
  • utrata wagi ciała,
  • powiększony brzuch,
  • dużo pije,
  • często sika,
  • matowieje okrywa włosowa,
  • pojawiają się zmiany w wyglądzie oczu.

 

Lub po prostu ma powyżej 8 lat, a Ty chcesz zapewnić mu wszystko, co najlepsze to serdecznie zapraszamy do naszej przychodni weterynaryjnej. Wspólnie postaramy się sprawić, aby jesień życia Twojego pupila była spokojna, radosna, a przede wszystkim nienaznaczona bólem!

 


Domowy czy wychodzący, czyli kot w ekosystemie miejskim

Koty możemy podzielić na 2 główne typy

Pierwszy typ stanowią te mieszkające w naszych domach lub wychodzące na wędrówki, koty gospodarskie mieszkające, czyli wszystkie te, które mieszkają przy człowieku, który zapewnia im zaspokojenie niezbędnych potrzeb życiowych.

Drugi typ to koty zdziczałe, wolnożyjące – jak każde dzikie zwierzę znakomicie radzi sobie sam, bez większej ingerencji człowieka.

Z powodu natury kotów wychodzących rocznie tracimy wiele milionów zwierząt dzikich – w tym niezliczone ilości zwierząt rzadkich, którym należy się ochrona, to dlatego też już od wielu miesięcy trwają batalie czy powinny zostać wprowadzone dodatkowe sankcje dla właścicieli kotów domowych, wychodzących.

 

Czy to dobry pomysł, aby zamknąć kota w domu?

Nasze zdanie w tym temacie jest takie, że powinniśmy dokładać wszelkich starań, aby nasz domowy pupil żył szczęśliwie w mieszkaniu, a dzięki zaspokojeniu jego potrzeb nie miał ochoty opuszczać bezpiecznego domostwa (np. jedzenie, kuweta, rozrywka dostosowana do temperamentu kota). To niebezpieczne zarówno dla innych zwierząt, jak i niego samego. Oczywiście ostatecznie decyzję podejmuje opiekun po dokładnym rozważeniu indywidualnej sytuacji, zachęcamy jednak do refleksji i spojrzenia szerzej, nie tylko z perspektywy behawioru samego kota.